poniedziałek, 25 marca 2013

Rozdział czwarty:

A co do Harrego to bardzo chciałabym spróbować czegoś więcej, ale boję się, że może mnie zranić, a tego już nie wytrzymam... 

***         ***        ***         ***         ***

Następnego dnia wstałam wyjątkowo późno.
Spojrzałam na zegarek i oniemiałam.
Była już 11 rano.
Pracę zaczynam za 15 minut.
Spanikowana natychmiast wstałam i  nie przebrana pobiegłam na dół.
- czee.. - rzuciłam na wejściu, ale coś mnie powstrzymało.
Zupełnie zapomniałam, że jest u nas Harry.
Zawstydzona chwyciłam jakąś bluzę leżącą na krześle i szybko się nią okryłam.
- hej. - odpowiedział zupełnie nie przejęty. - jak się spało?
- dobrze, aż chyba za bardzo.
Spójrz która godzina. - powiedziałam zdyszana ciąglę szukając czegoś do zjedzenia.
- 11, coś w tym złego, dosyć wcześnie, nie?
- nie dla mnie! Za chwilę wywalą mnie z pracy, jeśli się nie zjawię.
- pracujesz w niedziele? - oderwał się od tv i w końcu na mnie spojrzał.
- jak to w niedziele?
- no przecież taki mamy dziś dzień. - wstał z krzesła i podszedł bliżej.
- jej, zupełnie zapomniałam. .. - na mojej twarzy w końcu pojawił się uśmiech.
- a więc, skoro dziś nie pracujesz to może spędzimy ten czas jakoś razem? - objął mnie od tyłu i złożył delikatny pocałunek na mojej szyi. 
Jego usta, dotyk, bliskość..
Wszystko to działało na mnie pobudzająco, tak bardzo pragnęłam rzucić mu się na szyję, i powiedzieć, że z nim mogę spędzać każdą chwilę..
Niestety jakaś mała cząstka we mnie.. Coś nie pozwoliło mi tego zrobić..
Nie wiem czemu, odepchnęłam Harrego i cofnęłam się.
- przepraszam, my nie powinniśmy. - przymknęłam oczy.
Chłopak chciał coś powiedzieć, ale zakryłam mu dłonią usta i kontynuowałam:
- zbyt krótko się znamy Harry, to jeszcze nie to co myślimy.
- ale Victo.. - w tym momencie nie słyszałam już co do mnie mówił.
Poprostu wyszłam.
Wiedziałam, że nie mogę dać się ponieść emocjom.

Weszłam do pokoju i okryłam się kołdrą.
Wyciągnęłam spod łóżka pilot i włączyłam muzykę.
Akurat leciała jakaś smutna piosenka.
Po moim policzku spłynęła jedna łza, za chwilę druga, a potem trzecia..
Nagle usłyszałam w drzwiach pukanie.
Natychmiast otarłam oczy i cicho odpowiedziałam. :
- proszę..
- mogę wejść? - znowu usłyszałam głos Harrego. To tylko jeszcze bardziej podrażniło moje uczucia.
Nic nie odpowiedziałam, ale on chyba zrozumiał, czego pragnę..
- ja nie powinienem.. Wiem.. Przepraszam.. -mówiąc to  przysiadł się obok.
- Ej, nie przepraszaj.
Przeciez nic takiego sie nie stalo, tylko jakos tak to wszytsko za wczesnie.. - odwróciłam głowę na drugą stronę i popatrzyłam za okno.
- nie uciekaj ode mnie. - chwycił mój podbródek i skierował go w swoją stronę.
Czułam czego chce, czułam też, że on wie, że i ja o tym marzę..
Jasne jednak było, że nie mogłam..
- Hazza. . - przeczesałam dłonią jego włosy.
- nie chcesz mnie, prawda? - gwałtownie wstał.
- to.. to nie tak. - próbowałam jeszcze ocalić sytuację.
- co jest we mnie takiego nie tak? Boisz się mnie? Przeciez nic ci nie zrobię! - wykrzyczał i wyszedł.
' No i co ja zrobiłam? '! - w mojej głowie rodziło się poczucie winy.
Chciałam dobrze, a tylko go zraniłam.
Czemu umiem tylko ranić? - rzuciłam poduszką o podłogę.
Najwyraźniej ktoś musiał to usłyszeć, bo znów klamka do mojego pokoju skierowała się w dół.
Nie zwracając nawet uwagi na to kto to może być,odezwałam się:
- Dacie wy mi w końcu święty spokój?!
Za drzwiami ukazała mi się postać Alyssy.
Mała w tym samym jeszcze momencie wybuchła płaczem..
To była chyba ostatnia najgorsza rzecz jaką mogłabym zrobić, a jednak..
Cały mój świat zaczął się walić..

---> Cześć, pod ostatnim rozdziałem pojawiło się dosyć sporo komentarzy, nie spodziewałam się, więc wielkie, wielkie dzięki. <3
Pisałyście, że rozdziały mogłyby być dłuższe,  dlatego starałam się przy tym..
Macie jeszcze jakieś uwagi? Bardzo proszę o odpowiedzi, bo zależy mi na tym aby blog się podobał. <3
Pozdrawiam. ;**

8 komentarzy:

  1. fajnie, że ten rozdział jest dłuższy. Mam nadzieję,że będą się pokazywały następne. Jeśli masz ochotę zapraszam na mojego bloga :
    http://breathing-for-this.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiesz jak czytam inne blogi to nie obraź sie ale tam te sa lepsze. Uwagi mam takie: mimo że ten jest dłuższy od poprzedniego to wciaż jest krótki, staraj sie jeszcze bardziej rozbudowywać zdania ! Powinno jedno zdanie zawierać przynajmiej 1,5-2 liniki nawet więcej. Czytaj ten tekst kilka razy przed dodaniem go i poprawiaj jakiekolwiek błędy, choć nie wiem czy tam są bo nie zwracałam teraz na to szczególnej uwagi. Jak masz wene nie trać czasu na inne bzdury tylko pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Opisuj co robisz, jak jesteś ubrana, każdy krok bohaterki głównej jak i pozostałych jak oni są ubrani co w tej chwili robią jak sie zachowują, dlatego żebyśmy my twoji czytelnicy mogli sobie to zdarzenie wyobrazili. Dziękuje !

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja pierdole krutszych nie umiesz pisać ?

    OdpowiedzUsuń
  4. Jej niesamowity ! Czekam na nowy mam nadzieje ze bd dlugi i szybko go napiszesz ! ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajny ale kruciutki ;( kiedy nastepny

    OdpowiedzUsuń
  6. Naprawde zajebisty blog prowadzisz ale jak masz pisac takie krotkie to pisz co 2 dzien ! No chyba ze wolisz co 5 dni i co najmniej 5 razy dluzszy od tego ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Jejku cudowny rozdzial ! Czekam na nowy !

    OdpowiedzUsuń